Gianduiotto. Odrobina piemonckiej słodyczy | Bottega del Gusto

Gianduiotto. Odrobina piemonckiej słodyczy

Desery
Gianduiotto. Odrobina piemonckiej słodyczy
26 listopada 2020

Choć wydaje się, że Halloween było zaledwie wczoraj, w temacie słodkości należy przejść do tych w wydaniu świątecznym! Czekoladki Gianduiotto nieodzownie kojarzą się z włoskim Bożym Narodzeniem. W tym wyjątkowym czasie nie może ich zabraknąć na stole każdego mieszkańca Italii!

 

Pierwsza prawdziwa czekolada została wynaleziona w Turynie przez producenta czekolady Paula Caffarela. Masa czekoladowa składała się z kakao, wody, cukru i wanilii. Dwadzieścia lat później Michele Prochet zdecydował się połączyć pastę czekoladową Paula Caffarela z wyprodukowanym przez siebie kremem z orzechów laskowych. W 1865 roku nowa receptura została udoskonalona i zaprezentowana publiczności w czasie Piemont Carnival. Osoba ubrana w słynną maskę Gianduja, rzucała czekoladki w tłum podczas parady. To właśnie dlatego pierwotnie te słodycze zostały nazwane Gianduja. Później przemianowano je na Gianduiotti.

 

Drogi do przyrządzenia czekoladek są dwie – albo można posiłkować się gotowymi włoskimi produktami (jak NOVI), albo przygotować każdy składnik osobno. W obu przypadkach należy jednak pamiętać, że oryginalna gianduiotto nie zawiera mleka. Może się za to pochwalić wysoką zawartością orzechów laskowych, dzięki czemu jest miękka. Oryginalna receptura Gianduiotto to cukier, masa kakaowa, likier czekoladowy i orzechy laskowe.

Składniki

– 150 g ciemnej czekolady
– 100 g mlecznej czekolady
– 150 g pasty z orzechów laskowych np. Pan di Stelle

 

Sposób przygotowania

1. Posiekać czekoladę ostrym nożem.
2. 2/3 z niej rozpuścić w rondlu w kąpieli wodnej.
3. Dodać resztę czekolady i rozpuścić.
4. Do przetworu załączyć pastę orzechową i mieszać do uzyskania jednolitej masy.
5. Wlać mieszankę do foremek gianduiotto.
6. Odstawić do lodówki na godzinę.
7. Przed podaniem przez 5 minut trzymać w temperaturze pokojowej, by nie były za zimne.

Będzie słodko! Smacznego.